Po dwóch latach…

Potrzebowałam dwóch lat, ponad siedemset dni, by dojść do wniosku, że chcę coś jeszcze w życiu robić twórczego. Pisać? Tak! Pisać, przecież to zawsze było i jest i będzie moje życie.

Po dwóch latach wracam do pisania. Mnóstwo zdarzeń za mną, każdy dzień to osobna historia przepełniona wrażeniami, Część z nich postaram się przywołać, wydobyć z zakamarków pamięci, ponieważ sądzę, ze są tego warte. Zatem à boulot!, jak mawiają Francuzi, czyli do roboty.

3 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
KecaJ
KecaJ
3 miesięcy temu

Początek po długiej przerwie jest. Trzymam kciuki za dalsze obiecane treści opisujące zdarzenia pełne wrażeń , które warto opisać. 😉